niedziela, 28 września 2014

Lolitka

Witam, tu Mucha. Krótkie opowiadanie. Bardzo krótkie. Nie sądzę, żeby doczekało się jakiegoś rozwinięcia. Po prostu jest i chciałam się nim podzielić. Jest to... yuri? Jeśli ktoś nie jest fanem tego gatunku, to radzę nie czytać. Pod pierwszym rozdziałem nie spodziewam się żadnego komentarza, ale jak będzie, to chyba pęknę z radości. ^^ Dobra, nie przedłużam. Motyl nawet nic nie wie, że postanowiłam coś opublikować.
Jeśli ktoś chce, to zachęcam do słuchania w trakcie czytania. Sia - I'm In Here


Pierwszy raz zobaczyłam cię mając piętnaście lat. Byłaś taka śliczna. Powiedziano mi, że mam się z tobą pobawić. Później ledwo mnie od ciebie odciągnęli. Byłaś taka niewinna. Dokładnie pamiętam twoją białą sukienkę. Krótkie włosy delikatnie okalały twoją twarz. Na nogach miałaś dużo siniaków i zadrapań. Jak każde dziecko. W końcu byłaś taką uroczą dziesięciolatką.
Drugie spotkanie było dopiero po trzech latach. Dużo o tobie myślałam. Ciekawe, co się w tobie zmieniło. Kiedy cię zobaczyłam, zaparło mi dech w piersiach. Byłaś jeszcze piękniejsza. Miałaś bardziej kobiecą figurą, mocniejsze rysy twarzy. Jedyne co się nie zmieniło, to błysk w tych niebieskich oczach. Bardzo chciałaś, abyśmy poszły do twojego pokoju. Wszyscy mówili, żebyś mnie nie męczyła, że jestem za duża na bawienie się z tobą. Ja jednak się zgodziłam. Rozmawiałyśmy bardzo długo. Mówiłaś mi swoje sekrety, a ja ci moje. Tylko jedną rzecz przed tobą ukryłam.
Kiedy już wołano mnie, abym wychodziła, lekko cmoknęłam cię w usta. Nie rozumiałaś dlaczego. Odpowiedziałam, że tak robią koleżanki. Ty spytałaś, jak robią przyjaciółki. Powiedziałam, że trochę inaczej. Wtedy przybliżyłaś się, zarzuciłaś ręce na moje ramiona, a palce złączyłaś, jakby w obawie, że ucieknę. Zamknęłaś oczy i delikatnie mnie pocałowałaś. Ja objęłam cię w pasie i poczułam dreszcz przebiegający po twoich plecach. Doskonale wiedziałam, że to twój pierwszy pocałunek, dlatego wszystko robiła powoli, tak aby sprawić ci jak najwięcej przyjemności. Kiedy odsunęłaś się ode mnie, spytałaś, czy tak to wygląda. Kiwnęłam głową łapiąc oddech. Spytałaś też, co innego robią przyjaciółki. Ja powiedziałam, że różne rzeczy. I wtedy zaskoczyłaś mnie pytając, czy kiedyś ich spróbujemy. Dwa lata, tyle ci dałam. W tym czasie dorośniesz i dobrze zastanowisz się, czy tego chcesz.
Po dwóch latach znów się spotkałyśmy. Tym razem bez rodziny. Zaprosiłaś mnie do swojego pokoju. Nawet nie wiesz, jak trudno było opanować łzy, gdy zobaczyłam to zdjęcie obok twojego łóżka. Jeszcze trudniej było, gdy dowiedziałam się, kto na nim jest i jak ważną jest dla ciebie osobą. Pierwsza miłość. W twoim wieku też ją miałam. Zakochałam się w pewnej dziewczynce. Dziewczynce z niebieskimi oczami i siniakami na kolanach.
Nie wiesz, jak bardzo byłam szczęśliwa, gdy dotykałam każdego fragmentu twojego ciała, gdy je całowałam i pieściłam. Byłam szczęśliwa, gdy nogą strąciłaś wasze zdjęciem gdy ja całowała twoją szyję. Ten tort mogłam zjeść nawet bez wisienki, lecz ty zadbałaś, bym ją miała.
Skradłam twój pierwszy pocałunek, twój pierwszy raz, lecz jednego nie mogę przeżyć. Nie skradłam twojej pierwszej miłości. Mimo to cieszyłam się twoim szczęściem.
W nocy wyszłyśmy do parku. Nikogo tam nie było. Zaczęłyśmy tańczyć, a wraz z nami płatki śniegu. Bez muzyki, bez rozmowy. Tylko my.
Wtedy zaczęłam płakać. Przypomniały mi się te lata, gdy śniłaś mi się wirująca w śniegu. Cały czas tęskniłam za tym obrazem, a teraz mam go tylko dla siebie.
Łzy spływały po moich policzkach lekko je ogrzewając.
Poeci przez wieki próbowali definiować miłość. Jednak to uczucie jest tak niezwykłe, że to nie możliwe. Nie możliwe jest opisanie miłości.
Już się nie spotkamy. Już o mnie nie usłyszysz. Dalej będziesz żyć. Szczęśliwa. Zniknę z twojego życia, lecz ty nigdy nie znikniesz z mojego. Bo tak cię kocham. Zawsze będę, moja mała Lolitko.

3 komentarze:

  1. Wooo, niezłe :D Lubię yuri, a to jest takie... słodkie :3
    Życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie jakieś yuri ♥ Świetnie napisane. Takie od... Serca.
    Jak czytam twoje twory, to aż mi głupio coś wstawiać na swojego bloga ._.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

SZABLON